Witamy na oficjalnej stronie SMK Lubin

Zaczęliśmy od zaciętej walki

Pierwszy mecz sezonu drużyna SMK Lubin rozegrała z zespołem SKM Zastal Fatto Deweloper Zielona Góra. Obiecujący początek gry i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiły, że spotkanie to dostarczyło wielu emocji kibicom zgromadzonym na trybunach. 

Nowy sezon już od fazy przygotowań okazał się bardzo dużym wyzwaniem. Ze względu na problemy powiązane z Covidem do ostatnich chwil nasz występ w 3 lidze stał pod znakiem zapytania. Na szczęście dzięki przychylności kilku osób drużynę udało się zgłosić. Kadra zespołu mocno się uszczupliła. Nasi zawodnicy znaleźli się w drużynach Siechnic, Świdnicy, oraz Legnicy. To nie był koniec naszych problemów kadrowych. Dwa tygodnie przed rozpoczęciem sezonu poważnej kontuzji kolana doznał jeden z głównych filarów naszego teamu – Damian Dwornik, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. W tych trudnych warunkach nowy trener SMK Lubin Radosław Czerniak musiał rozpocząć budowę zespołu praktycznie od zera.

Mecz z SKM Zastal Fatto Deweloper Zielona Góra był pierwszym poważnym testem, który nasza drużyna musiała przejść. Początek spotkania był bardzo obiecujący, nasi zawodnicy weszli skoncentrowani, wykorzystując błędy przeciwnika odskakując bardzo szybko na 10:0. Trener SKM poprosił o czas, po którym goście odrobili początkową stratę (12:10). W tym momencie groźnie wyglądającego urazu doznał Cyprian Benier. Na szczęście mógł wrócić do gry w drugiej części spotkania, jednak jego zejście było widoczne w pierwszej kwarcie. Rywale agresywnie bronili i atakowali, dzięki czemu po tej części spotkania prowadzili 28:24. W kolejnej kwarcie wynik oscylował wokół tej przewagi i po połowie SMK przegrywało 40:44. Po przerwie zdecydowanie poprawiliśmy grę w defensywie, mozolnie odrabiając stratę. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty prowadziliśmy po raz ostatni 56:51. Od tej pory inicjatywę ponownie przejął przeciwnik. Czwarta odsłona meczu rozpoczęła się od bardzo słabej skuteczności SMK Lubin. Nie trafiliśmy ani jednego punktu aż do czwartej minuty kwarty, dzięki czemu Zielonogórzanie wypracowali sobie bezpieczną przewagę dziesięciu punktów (68-58), której nie pozwolili już zniwelować do końca meczu. Ostatecznie przegrywamy 74:85.

SMK Lubin: Szablewski 21(1), Iłowski 19, Madeja 14, Macowicz 11(3), Benier 7, Bunkiewicz 2, Durski, Skibinski