Witamy na oficjalnej stronie SMK Lubin

Wygrywamy we Wschowie! Status lidera utrzymany

Wyjazdowy mecz nie należał do łatwych. W tym sezonie drużyna WSTK Wschowa przegrała tylko raz i to jedynie trzema punktami. Na naszym zespole ciążyła spora presja związana z walką o utrzymanie statusu lidera grupy A. Skuteczność w ataku i świetna gra zespołowa zapewniły nam jednak zwycięstwo 19 punktami!

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od próby zaskoczenia nas obroną  strefową. Trafienie Pawła Macowicza, oraz akcje wysokich zawodników Dwornika i Tosia, szybko wymusiły na przeciwniku odejście od tego pomysłu. Po przerwie, na żądanie trenera Chałupki, Wschowianie złapali wiatr w żagle i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie, a następnie powiększyli je aż do wyniku 20-13. W tym momencie sygnał do ataku dali Jacek Iłowski i Damian Szablewski i jeszcze przed przerwą wróciliśmy na prowadzenie 21:20.

-To był dla nas trudny i brudny mecz. – Komentuje Michał Grzesik, trener SMK Lubin. – Dużo walki poza piłką, mocny doping z trybun gospodarzy, zrywy przeciwników, po których kibice wstawali i jeszcze głośniej zagrzewali swoją drużynę do zwycięstwa. W kluczowych momentach zachowaliśmy jednak chłodną głowę. Współpracując potrafiliśmy uciszyć halę i kontrolować mecz.

W drugiej kwarcie zagraliśmy koncertowo, systematycznie odskakując rywalowi. Poza skutecznością w ataku broniliśmy naprawdę nieźle zatrzymując przeciwnika na 34 punktach w połowie, podczas gdy nam udało się trafić 48. Gospodarze po przerwie weszli bardzo zmotywowani i próbowali odrobić stratę. Brylował w tym szczególnie Mariusz Gliński trafiając 8 punktów w trzech pierwszych akcjach WSTK. To jednak było za mało na naszą dyspozycję. Szybko odpowiedzieliśmy trójką Kuby Słabego i wróciliśmy do budowania bezpiecznej przewagi. Czwartą kwartę zaczęliśmy z prowadzeniem 68-51, by cały mecz zamknąć wynikiem 87:68.

– Graliśmy nierówno, ale gdy działaliśmy razem, punktowaliśmy przeciwników wykorzystując nasze mocne strony i zasłużenie wygraliśmy. – Podsumowuje trener Grzesik.

SMK Lubin: Iłowski 26, Szablewski 13, Turcza 12(1), Dwornik 9(1), Toś 8, Słaby 7(1), Olejniczak 7, Macowicz 5(1), Dziedzic, Klimczuk, Skibiński.